Dosłownie worek medali z mistrzostw Europy Strażaków i Policjantów odbywających się w Hiszpanii przywieźli trzej łódzcy strażacy: Waldemar Jagiełło z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 10, Marcin Bartoszek z JRG nr 9 oraz Adam Ojrzyński z JRG nr 6. Strażacy startują w biegach, pływaniu i siatkówce 2-osobowej.
- Sukcesy zawsze cieszą i są powodem do dumy, bo panowie są nie tylko świetnymi strażakami, ale także doskonałymi sportowcami. Reprezentują Łódź na arenie międzynarodowej, w zawodach najwyższej rangi, gratuluję - powiedział Tomasz Trela, wiceprezydent Łodzi.
Najbardziej utytułowanym z trójki multimedalistów jest Waldemar Jagiełło, który zdobył aż 21 krążków w pływaniu oraz biegach sztafetowych 4x100 m i 4x400 m. Medale w biegach zdobył wspólnie z Marcinem Bartoszkiem, który do swoich zdobyczy dorzucił także brąz indywidualnie na dystansie 400 m. Adam Ojrzyński jest mistrzem siatkówki 2-osobowej, co ciekawe w finale pokonał - wspólnie z partnerem - reprezentantów gospodarzy.
- Pływanie wzmacnia wydolność, kondycję, a to w pracy się przydaje. Ale uprawiam sport dla siebie, bo lubię - przyznał skromnie Waldemar Jagiełło.
Marcin Bartoszek z kolei to zawodnik Rudzkiego Klubu Sportowego, gdzie trenował jako junior i nadal ćwiczy z młodszymi kolegami. - Dotrzymuję kroku juniorom klubowym co cieszy, ale profesjonalnie sportu już uprawiać nie będę. Wystarczą mi nasze zawody - dodał.
Siatkarz Adam Ojrzyński jest też aktualnym mistrzem świata strażaków, a tytułu chce bronić na kolejnych mistrzostwach, które odbędą się w Chinach. - Trenuję, przygotowuję się do zawodów, bo mistrzostwa świata są najważniejsze, ale sprawdzamy się też w mistrzostwach Polski, województwa, każde zawody to okazja by ćwiczyć, podnosić kwalifikacje - wyjaśnił Ojrzyński.
fot. Monika Pawlak / UMŁ
2025-05-07 06:06:44
– Polska bardzo dynamicznie się rozwija, to jest dla mnie wielka radość, że 10 lat mojej prezydenckiej służby przyniosło wiele pozytywnych zmian – zaznaczył Prezydent.
2025-03-20 11:30:35
Aktor podkreśla, że jest wielkim miłośnikiem dwóch kółek i kiedy tylko pogoda na to pozwala, wsiada na rower i rusza przed siebie. Już ma za sobą inaugurację tegorocznego sezonu, choć nie są to jeszcze jakieś długie dystanse, zaledwie kilkadziesiąt kilometrów. Piotr Zelt zdradza natomiast, że szlifuje formę, bo za jakiś czas chciałby wziąć udział w cyklu największych wyścigów kolarskich amatorów Gran Fondo.