20 marca w Lesie Lućmierskim pochowane zostaną szczątki ofiar niemieckich egzekucji, dokonanych w Zgierzu i okolicach w czasie II wojny światowej. Mieszkańcy Łodzi będą mogli dojechać na pogrzeb specjalnie zorganizowanym kursem autobusów MPK.
Autobusy wyjadą o godz. 10 z przystanku przy pl. Wolności w Łodzi. Uroczystości rozpoczną się o godz. 11.00 mszą świętą w kościele pw. św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Zgierzu. Dwie godziny później w Lesie Lućmierskim odbędzie się pogrzeb Stu Straconych.
Głównym organizatorem uroczystości, odbywających się w 75. rocznicę brutalnej egzekucji, jest Łódzki Urząd Wojewódzki. Przygotowanie uroczystości odbyło się we współpracy z Kurią Metropolitalną Łódzką, Instytutem Pamięci Narodowej, miastem Zgierz i Urzędem Miasta Łodzi.
Historia setki zabitych zaczyna się od aresztowania żołnierza podziemia. Podczas ujawniania składowiska broni sierżant Józef Mierzyński zabił dwóch gestapowców i uciekł. Zemsta hitlerowców była okrutna – w życie wcielili zapowiedź rozstrzelania 50 Polaków za każdego zabitego Niemca. 20 marca 1942 r. na zgierski Plac Stodolniany (dziś – Stu Straconych) zagoniono sto osób, nie tylko ze Zgierza, ale też np. Koła, Kalisza, Łodzi, Bełchatowa, Łasku, Pabianic, Turku, Wielunia.
Wśród rozstrzelanych byli m.in prof. Władysław Dzierżyński (brat Feliksa), czy mec. Kazimierz Józef Kowalski, szef przedwojennego Stronnictwa Narodowego. Zwłoki wrzucono do wspólnego dołu w Lesie Lućmierskim, między Zgierzem a Emilią, zasypano ziemią. Żeby zatrzeć ślady zbrodni, ciała przeniesiono w inne miejsce i spalono na stosie.
Jednak w miejscu pierwotnego pochówku zachowały się szczątki kości, monety, łuski karabinowe. Takie znaleziska wykopali łódzcy archeolodzy, którzy pod kierunkiem dr. Olgierda Ławrynowicza z Uniwersytetu Łódzkiego badali kwatery, gdzie pierwotnie zagrzebano Stu Straconych. Odnalezione szczątki, a zachowało się ich bardzo niewiele, badają genetycy, na czele z dr hab. Renatą Jacewicz z Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.
po poniedziałkowych uroczystościach naukowcy będą pobierać materiał genetyczny od krewnych stu straconych do porównania z zachowanymi szczątkami. Takie pobranie jest absolutnie bezbolesne – to wymaz z policzka. Kto wie lub podejrzewa, że jest rodziną któregoś z zabitych, może poddać się badaniu.
Źródło informacji: Łódzki Urząd Wojewódzki
2025-06-09 11:45:52
Dyrektor Warszawskiej Opery Kameralnej chce przyciągnąć na widownię coraz młodsze pokolenia, stąd też pomysł na współpracę ze studentami i doktorantami warszawskiego Uniwersytetu Muzycznego. Owocem jest spektakl „Prawdziwa historia Czarodziejskiego fletu” – nowa interpretacja mozartowskiego arcydzieła. Alicja Węgorzewska zapewnia, że ten tytuł na stałe zagości w repertuarze WOK-u.
2025-03-21 10:35:16
Rosyjska agresja ma ogromny i destrukcyjny wpływ na ukraiński sektor kultury. Zniszczeniu uległo wiele obiektów kultury, wstrzymano działalność wielu instytucji kultury, a możliwości finansowania kultury drastycznie ograniczone. Ukraiński sektor kultury potrzebuje więc wsparcia ze strony Europy, zwłaszcza w kontekście wstrzymania pomocy ze strony USA. Programy takie jak Kreatywna Europa, Erasmus+ czy inicjatywy na rzecz zachowania dziedzictwa kulturowego zapewniają kluczowe wsparcie różnym sektorom kulturalnym.
2025-02-28 11:14:51
W trakcie konkursu na dyrektora Muzeum Getta Warszawskiego do resortu kultury trafiły niepokojące informacje dotyczące prób wpływania na jego przebieg. Były to próby podważania zasadności i regulaminowości jednej z kandydatur oraz szantażowania członków komisji nagraniami prywatnych rozmów. Sprawa szantaży i podsłuchów została zgłoszona organom ścigania, które rozpoczęły postępowanie.
2025-02-03 10:49:46
Twórcy sztuki zatytułowanej „Przebłyski” podkreślają, że jest to spektakl – lustro każdej pary. Kreowani przez Jadwigę Jankowską-Cieślak i Daniela Olbrychskiego Rosa i Abrasza przez lata byli małżeństwem, a w chwili śmierci mężczyzny widzowie dostają kompendium wiedzy o ich niełatwym życiu. Odtwórca głównej roli cieszy się, że znów może się spotkać na scenie z aktorką, która od lat robi na nim ogromne wrażenie. Przyznaje też, że Serge Kribus napisał ten tekst z myślą o nim i zależało mu, żeby zagrał tę sztukę w Paryżu. Najpierw jednak przedstawienie zostanie zaprezentowane w polskiej wersji.